|
Wiele problemów jakie mamy z psami można rozwiązać prostym sposobem, czyli szkoleniem. Nasze metody pracy opierają się na wzajemnym zrozumieniu psa i człowieka i zaufaniu. Na czym są oparte pozytywne metody szkolenia? Pierwsza podstawowa rzecz to odrzucenie kolczatek, dławików, szarpania i teorii dominacji. Trzeba również zapomnieć o karach. Tutaj karą za "przewinienie" jest zabranie uwagi przewodnika. Przewodnik nie oducza psa złych nawyków. Uczy w to miejsce pożądanych zachowań. Złote ZASADY SZKOLENIA 1. Nie ma szkolenia bez skupienia! Zawsze na początku musimy uzyskać uwagę psa i pierwsze kilka klików i smakolyków dajemy po prostu za to, ze pies sie na nas skupił. 2. Nie ma klikania bez nagradzania! ZAWSZE po kliknieciu jest smakołyk, choćby nam sie kliknęło przypadkiem. 3. Podstawowe narzędzie szkoleniowe - NOŻYCZKI! Pamietajcie "tniemy" zachowanie na najmniejsze możliwe fragmenty i nagradzamy ich wykonanie przez psa uprzednio "fotografując" klikerem. Im mniejsze elementy tym lepiej. Wyobraź sobie, że masz zmontować ruchomy film z poszczególnych klatek. Zawsze pies musi odnieść sukces. 4. Nie każ psu zdawać matury po ukończeniu lektury elementarza. Nie egzaminujemy psa, czy aby na pewno jest genialny. Staramy sie mu ułatwic, a nie utrudnić zadanie. 5. Szkolenie to zabawa z psem. Lepiej się pracuje jeśli i Ty i pies jesteście w dobrym nastroju. W radosnej atmosferze szkoli sie szybciej. 6. Pies to nie automat. Tez ma prawo mieć gorszy dzień. Jeśli czegoś nie wykonuje - wróć do tego jutro. Albo za kilka godzin. 7. Tempo, tempo! Łatwiej utrzymać uwagę psa, jeśli pracujecie w szybkim tempie i pies nie ma czasu na rozpraszanie się, odwracanie uwagi, zastanawianie sie co też szkoleniowiec ma na myśli. 8. Przekupstwo nie popłaca. Łapówka to nie nagroda! Jeśli będziesz go przekupywać smakołykami szybko sie nauczy, ze bez łapówki nie pracuje. Niech Twój pies będzie zawsze mile zaskoczony nagroda. Niech spodziewa się, że nagroda zawsze będzie, ale nie wiadomo jaka. Wtedy pracuje znacznie lepiej. 9. W jednej sesji jedno zachowanie! Sesje niech będą krótkie i zawsze wyraźnie zaznacz ich zakończenie. W jednej krótkiej sesji uczymy jednego zachowania. Nie uczymy równocześnie w tej samej krótkiej sesji np. siad i waruj, bo psu sie pomiesza. 10. Zakończ prace w momencie, gdy pies chce pracować, a nie wtedy, gdy już ma serdecznie dosyć. Joanna Misztela http://www.happy-dog.pl/ |
|
|
Psy dysponują obszerną gamą najróżniejszych sygnałów, za pomocą których potrafią się porozumiewać. Pies, który usiłuje okazać swą dominację, stroszy włos na grzbiecie, nastawia uszy, unosi ogon i otwiera pysk.
Jeśli chce grozić, to podciąga wargi i pokazuje zęby. Pies lękliwy, który jednocześnie jest agresywny, tuli ogon i kładzie uszy. Uwaga, jeśli nie będzie mógł się rozładować, to wkrótce zaatakuje! Pies zapraszający do zabawy przypada na przednich kończynach do ziemi, unosi zad, przyjaźnie macha uniesionym, ale luźnym ogonem i szczeka zachęcająco. Pies, który się poddaje, przypada do ziemi, by wydać się mniejszym.
Pies, który się całkowicie poddaje, przewraca się na grzbiet i wtula ogon między uda.
"Żeby jeszcze umiał mówić..."
Sygnały optyczne, takie jak postawa ciała czy ogona, ustawienie uszu i mimika odgrywają znaczącą rolę w psiej mowie. Równie ważnymi - jeśli nie ważniejszymi - środkami wyrazu naszego czworonoga są wydawane przez psa głosy i pozostawiane przez psa zapachy.
Mowa ciała
By rzeczywiście móc zrozumieć, co pies chce wyrazić, trzeba obserwować przede wszystkim wzajemne ułożenie głowy, tułowia i ogona. Gdy pies chce komuś grozić lub zaimponować, to stara się przede wszystkim wydać się jak największym. Staje na wyprostowanych kończynach, z wysoko uniesionym, lekko drgającym na końcu ogonem tuż przed swym rywalem, głowa jest lekko odwrócona w bok, a uszy czujnie nastawione ku przodowi.
Zachowania grożące można podzielić na agresywne i obrończe. Jeśli pies grozi atakiem, to jednocześnie warczy lub nawet szczeka, jego tułów jest napięty, a włos najeżony; ogon jest uniesiony wysoko ponad głowę i cały napięty, głowa jest leciutko pochylona, uszy wyraźnie nachylone ku przodowi, a zęby całkowicie odsłonięte. Przy grożeniu obrończym, w wypadku niepewności lub lekkiej obawy, pies stara się wyglądać na mniejszego, niż jest w rzeczywistości, nogi są lekko ugięte, ogon jest spuszczony, a uszy stulone ku tyłowi.
Jeśli pies pragnie poddać się przeciwnikowi, to wyraźnie zaczyna się garbić, opuszczając głowę miedzy łopatki. Przy poddaniu pasywnym pies potrafi nawet położyć się na ziemi i powoli czołgać się w kierunku dominującego rywala. Ogon jest wtulony między nogi, uszy stulone są ku tyłowi, pies nerwowo oblizuje się i potrafi popiskiwać niczym szczenię. Przy poddaniu aktywnym co prawda postawa ciała także wskazuje na poddanie się, ale pies wygląda nieco pewniej, a ogon trzymany jest neutralnie - ani uniesiony, ani wciśnięty miedzy nogi. Zachowanie takie często widać przy spotkaniu psa z właścicielem: pies cieszy się, choć nie przesadnie, i okazuje swe poddanie, ale też nie demonstracyjną bezwarunkową uległość.
Mimika
Pysk psa ma wiele możliwości wyrazu, sygnalizowania stanu psychicznego psa przez układ oczu, uszu i warg. Gdy pies odczuwa lęk lub złość, jego źrenice zmniejszają się, a powiększają, gdy pies obserwuje coś interesującego lub przyjemnego. Chcąc okazać swa dominację, pies wpatruje się uparcie w swego rywala, starając się zmusić go do odwrócenia wzroku, co jest dowodem wycofania się z rywalizacji, obawy, niepewności lub poddania się. Uszy nastawione bacznie ku przodowi znamionują - w zależności od okoliczności i postawy reszty ciała - zainteresowanie, zachowanie dominacyjne lub grożące , podczas gdy uszy stulone ku tyłowi lub rozłożone na boki wskazują na podporządkowanie się, strach lub niepewność. Odsłonięcie zębów jest zawsze sygnałem grożącym. |
|
Czytaj całość
|
|
Mam ostatnio dużo pytań od ludzi, którzy stali się właścicielami małego słodkiego szczeniaczka. Po kilku tygodniach szczeniaczek zaczyna warczeć, gryźć, szczekać bez opamiętania. Ludzie zaczynają się obawiać własnego psa i zwracają się po pomoc.
Początkowo myślałem, że to chyba nie jest możliwe, aby np. dziesięciotygodniowy szczeniak terroryzował rodzinę. A jednak. Zastanawiam się jak do tego mogło dojść? Co stało się takiego, że mały rozkoszny szczeniaczek zachowuje się jak mały terrorysta?
Wydaje mi się, że kluczem do zrozumienia takiego zachowania jest SOCJALIZACJA. Socjalizacja obejmuje trzy sfery: emocjonalną, poznawczą i sferę działania.
W sferze emocjonalnej bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Stabilne poczucie bezpieczeństwa zapewnia mu przewodnik obdarzony autorytetem. Głaskanie, tulenie, wspólna zabawa dają szczeniakowi poczucie bezpieczeństwa i przynależności.
Druga sfera - poznawcza związana jest z nauczeniem się co jest a co nie jest bezpieczne, korzystne i zapewniające dobrostan. Każdy organizm stara się maksymalizować komfort, a minimalizować niewygodę i ból. Dlatego poznawanie rzeczy i sytuacji, które prowadzą do zwiększenia komfortu jest bardzo ważne dla psa.
W sferze działania - pies dowiaduje się w toku socjalizacji, jakie jego zachowania przynoszą korzystne skutki i jaki jest zakres jego psiej wolności. Pewne działania przynoszą mu korzyści - inne wręcz przeciwnie.
Równowaga pomiędzy tymi trzema sferami jest bardzo ważna, ponieważ zaburzenie jednej z nich pociąga za sobą zaburzenia w pozostałych.
Pies w sposób naturalny dąży do osiągnięcia maksymalnych korzyści. Będzie w tym celu manipulował otoczeniem, aby te korzyści uzyskać. Tak, tak - będzie manipulował nami i naszym zachowaniem. Szczekając wniebogłosy może wymusić podanie mu jedzenia, zabawę. Wskakując na nasze łóżko po powrocie z błotnej kąpieli w kałuży na pewno spowoduje, że zwrócimy na niego uwagę. Powoli to pies zaczyna rządzić naszym czasem, domem i ustalać zasady, które są dla niego korzystne. UWAGA! To nie ma nic wspólnego z "teorią dominacji" znaną z wczesnych prac Johna Fishera. Raczej należałoby to nazwać "teorią hedonizmu".
W świecie, w którym "wszystko wolno" (pies DOWIEDZIAŁ się, że pewne DZIAŁANIA zwiększają zakres jego posiadania) zmienia się także sfera emocjonalna. Poczucie bezpieczeństwa zostaje zaburzone. Skoro opiekunowie pozwalają na wszystko, zgadzają się na tyranię małego psa to znaczy, że są SŁABI, jak więc mogą stanowić oparcie i najwyższą instancję rozstrzygającą co wolno, a co nie? Jak mają powiedzieć psu, jakie zasady obowiązują w świecie ludzi i gdzie są granice?
|
|
Czytaj całość
|
|
|